Wakacje pełną parą, jednak w blogowym światku nie istnieje pojęcie pełnych wakacji dlatego dziś mam dla Was kolejną recenzję :)
Kolejne produkty z WiboBoxa zostaną prześwietlone na tym blogu :)
Od producenta:
Pomadka Eliksir zapewnia ustom nawilżenie nadając im soczysty kolor. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzenie się koloru tworząc ochronną powłokę na ustach by prezentowały się nie tylko pięknie ale i zdrowo.
Moja opinia:
O tych pomadkach zostało powiedziane już chyba wszystko , jednak i ja muszę dodać moje trzy grosze.
01 03 05 06
Konsystencja tych pomadek jest miękka, przez co łatwo mogą rozpuścić się w te upały lub niechcący złamać, dlatego obchodzę się z nimi jak z jajkiem :) Tania i łatwodostępna szminka szturmem podbijała blogsferę, zwłaszcza, że jej mokra formuła nie podkreśla suchych skórek i ładnie rozprowadza się na wargach. Wiadomo , każdy kolor jest mniej lub bardziej napigmentowany, ale mimo to wszystkie ładnie wyglądają na ustach. Produkt ten trzyma się około 3 godzin , przy czym równomiernie schodzi z ust i nie wędruje po całej twarzy :) Minusów większych te produkty nie mają, poza opakowaniem, które nie jest tutaj atutem . Wymyślne, skomplikowane, często muszę 3 razy okręcać pomadkę nim ją zamknę , zdecydowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji.
Jeśli chodzi o mój faworyt kolorystyczny jest to niewątpliwie numerek 03. Jeszcze do niedawna stroniłabym od takich kolorów, jednak teraz w tej a'la fuksji czuje się wyśmienicie i noszę ją przy każdej możliwej okazji, nawet gdy wychodzę "do spożywczaka na rogu" to i tak lubię ją mieć na ustach :)
Werdykt:
Z czystym sumieniem Wam polecam, zwłaszcza numer 3, hihi :) Kosztuje niewiele, a ładnie wygląda na ustach.
Kochane, dajcie znać ile Wy posiadacie Eliksirków w Waszych kosmetyczkach i które numery są Waszymi ulubieńcami :)

