...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2014

Testuje z portalem Uroda i Zdrowie


Hi !


Dni 17 lutego obchodziliśmy  Światowy Dzień Kosmetyków wraz z portalem Uroda i Zdrowie i właśnie z okazji tego dnia została przeprowadzona Akcja testowania kosmetyków. Na stronie do wyboru było wiele dobroci, więc postanowiłam, że i ja wezmę udział w akcji. I tak oto kilka dni temu otrzymałam maila, że otrzymuję do testów lakiery Golden Rose z serii Galaxy.  

Otrzymałam do testów cztery lakiery, spośród których najbardziej przypadł mi do gustu drugi i ostatni lakier.
Jednak nie jest tak kolorowo, jakby wydawać się mogło, a mianowicie....

... w transporcie jeden lakier uległ potłuczeniu i cała zawartość rozlała się po przesyłce, która niemiłosiernie śmierdziała lakierem. Widać, jak firma kurierska obchodzi się z przesyłką, oznaczoną naklejką "Uwaga Szkło"  no cóż.

a oto numery lakierów, które dostałam do testów. Już niedługo zabieram się za malowanie :)

Z  tego miejsca chciałabym podziękować portalowi Uroda i Zdrowie za to, iż mogę testować te lakiery. Jednocześnie zaznaczam, że nie mam do nikogo pretensji z powodu zbitego lakieru, no może tylko do firmy kurierskiej. Na przyszłość powinni lepiej obchodzić się z przesyłkami.

Ciekawa jestem, czy i Wam udało się otrzymać jakieś produkty do testów z Wielkiej Akcji testowania kosmetyków? Czekam na informacje :)

środa, 12 lutego 2014

Po długiej przerwie wreszcie czas na zakupy :D

Hi !

Każda z nas wchodząc do Drogerii mówi sobie, że bierze tylko to, co jest jej akurat potrzebne. Tak też było w moim przypadku, jednak wyszło tak, że kupiłam coś więcej, niż wskazywała na to moja lista zakupów.
Ale jak tu się powstrzymać przed kupnem kilku nadprogramowych rzeczy, kiedy wszystko kusi i wszystko staje się potrzebne, zwłaszcza po tak długiej przerwie od zakupów.

Jednak przechodząc do sedna sprawy, zaprezentuje Wam moje zakupy, które nie są jakieś olbrzymie, ale mnie cieszą i z pełną satysfakcją stwierdzam, że więcej do szczęścia mi nie potrzeba :D  Przynajmniej do następnych zakupów, hihi :)




1. Odżywkę z Garniera wybrałam ze względu na to, iż swego czasu był na nią szał, a ja jak do tej pory nie miałam okazji jej przetestować
2. Ulubiony zapach LSS. Ten antyperspirant się u mnie sprawdza i z pewnością powrócę do niego jeszcze nie raz

3. Próbka peelingu enzymatycznego Pharmaceris- dostałam ją przy za kupach w otwartej kilka tygodni temu aptece, podczas zakupu podkładu
4. Odlewka kremu na naczynka firmy Lierac


1. Podkład, przy kupnie którego dostałam właśnie próbki z poprzedniego zdjęcia. Czytałam o nim opinię i wydaje się dosyć fajny, póki co użyłam kilka razy i stwierdzam, że kolor jest dla mnie odpowiedni, nie wyglądam jak marchewka na wiosnę ;)
2. Mascarę tą kupiłam pod wpływem namowy ze strony koleżanki, zwłaszcza, że do niej dołączona była jeszcze jedna mascara i za obie zapłaciłyśmy tyle, co za jedną czyli niecałe 10 zł. Gratisowa sztuka poleciała do koleżanki :)
3. Niestety nie trafiłam z kolorem tej kredki. Na ręce wyglądała bardzo ładnie, jednak na ustach jest jak dla mnie za intensywna. No nic, pożyjemy-zobaczymy co z nią zrobić


I to już ostatni mój zakup. Toppery Essence podobały mi się absolutnie wszystkie i nie wiedziałam na jaki mam się zdecydować. Mój wybór padł na ten, jednak długo stałam przed szafa essence :)

Moje drogie, ciekawa jestem co Wam najbardziej wpadło w oko z moich zakupów. Może miałyście już coś z tych kosmetyków ? Chętnie się dowiem jakie są Wasze odczucia względem ich :) 
A tymczasem lecę na Wasze blogi :)

czwartek, 23 stycznia 2014

W piernikowym klimacie

Hi !

Zima to czas, kiedy nasza skóra staje się często sucha, szorstka i wydaje się jakby poszarzała. Dlatego producenci kosmetyków prześcigają się z ofertami produktów do pielęgnacji naszego ciała.

Dlatego kiedy zaoferowano mi testowanie produktów do ciała marki Farmona zgodziłam się, ponieważ zapach idealnie wpasował się w święta, które już dawno za nami no i ogólnie w klimat zimy.





Od producenta :
Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o aksamitnej konsystencji i zmysłowym, korzennym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ekstraktu z miodu i imbiru, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłęd nie pachnie, pozostawiając długotrwały, kusząco słodki zapach.
Regularne stosowanie piernikowego balsamu do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura intensywnie nawilża i głęboko odżywia skórę, poprawiając jej jędrność i gładkość, a wyjątkowo aromatyczny, bajecznie słodki zapach uwalnia od stresu, relaksuje i odpręża, wyraźnie poprawiając nastrój. 


Skład:
Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glycerin, Petrolatum, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Parfum (Fragrance), Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Propylene Glycol, Zingiber Officinalis (Ginger) Root Extract, Mel Extract, Inulin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Benzyl Alcohol, Cinnamal, Coumarin, Eugenol, Limonene, E150c, CI 16255.

Moja opinia:
Balsam otrzymujemy w 225 ml opakowaniu, w którym kryje się średniej gęstości produkt o kolorze zbliżonym do ciasta na pierniki.
Kosmetyk ma bardzo wyraźny zapach, w którym faktycznie czuć woń pierników rodem z babcinej kuchni.
Jeśli natomiast chodzi o nawilżanie to rzekłabym, iż jest przeciętne.  Z bardzo suchą skórą sobie nie poradzi niestety, ale myślę, że dla mniej wymagających z Was na pewno by się sprawdził.  Zapach jest, jak już mówiłam, bardzo intensywny dlatego nie polecam Wam go nakładać w dzień, gdyż najzwyczajniej mógłby się "gryźć" z Waszymi ulubionymi perfumami, które używacie. Dodatkową wadą jest również to, że niestety produkt brudzi ubrania, więc trzeba uważać

Werdykt :
Koszt tego produktu to ok 14 zł, tak więc jeśli nie straszne Wam poplamione piżamki, a jednocześnie Wasza skóra nie jest wymagająca to polecam :)







sobota, 7 grudnia 2013

Zimowe testowanie i mała niespodzianka dla Was ;)

Hi !

Praktycznie odkąd pamiętam zawsze byłam ciepłolubna, a co za tym idzie- nigdy nie lubiłam zimy. No  z wyjątkiem tylko tej na zdjęciach .W tym roku łudziłam się, że przyjdzie ona do Nas jak najpóźniej i tak też się stało, bo w porównaniu z poprzednim rokiem to już w listopadzie tachało się w grubych płaszczach i kozakach .
Dlatego zimową porą najchętniej zostaję w domu i rozpieszczam się różnymi zapachami i uroczymi dodatkami w zaciszu 4 ścian.

Po raz kolejny Farmona wychodzi do nas,Blogerek i oferuje Nam testy swoich produktów, które zapachem wprowadzają Nas w świąteczny klimat.


niech żyje fatalna jakość zdjęcia ! Ole :D

W tym roku trafił mi się zestaw, który po otworzeniu otacza Nas intensywnym zapachem cynamonowym. Obłęd, no po prostu coś pięknego.
Z jednym zapachem miałam juz do czynienia, jednak pierniczkowy zestaw jest dla mnie nowością zapachową, dlatego tym chętniej wieczorami po prostu leżę i pachnę ;)

W skład tego jakże ciekawego zestawu wchodzą :
Krem do rąk o zapachu wanilii i indyjskich daktyli,
Peeling cukrowy do ciała o pierniczkowym aromacie oraz
Balsam do ciała również w nucie pierniczkowo-cynamonowej .

Z tego miejsca chciałabym serdecznie podziękować firmie Farmona za przekazanie produktów do testów.


Oczywiście mam też i coś dla Was, moje Drogie :)

Lubicie produkty tej firmy, a może macie dopiero zamiar zaopatrzyć się w te kosmetyki, bo na blogach widzicie jak dziewczyny pokazują pachnące zestawy?
Jeśli tak, to nie mogłyście trafić lepiej, ponieważ mam dla Was kupon rabatowy, który uprawnia do 20% zniżki na produkty Farmona



Skorzystacie z rabatu ? :)
A może któraś używała akurat tego zestawu i podzieli się w komentarzu swoimi odczuciami ? :) Zapraszam serdecznie do komentowania w takim razie

Trzymajcie się cieplutko i oby śniegi nie był Wam straszne :*

piątek, 15 listopada 2013

Amarant z małym dodatkiem

Hi !
Jak tam Wasze samopoczucia ?

W dzisiejszym poście chciałabym Wam zaprezentować lakier z 6 WiboBoxa
Mowa będzie o lakierze marki Lovely z serii Gloss Gel Like o nr  237 



Lakier zamknięty jest w 8 ml buteleczce o zaokrąglonych kształtach. Pędzelek  jest jak najbardziej funkcyjny, łatwo się nim operuje. Konsystencja lakieru jest również bardzo dobra, przez co nie zalewa nam skórek.
Do pełnego pokrycia płytki paznokci potrzeba 2 cieńszych warstw , które schną w normalnym tempie :)
Jeśli chodzi o trwałość jest ona raczej standardowa, u mnie po 2 dniach był mały odprysk na jednym paznokciu.
Kolor , który dla mnie jest amarantem , bardzo przypadł mi do gustu i pomimo iż w moim pudle mam wiele lakierów, które jeszcze czekają na debiut na moich pazurkach to już teraz wiem, że będę wracać do tego koloru :)

Dla urozmaicenia na serdeczny paznokieć położyłam brokatowy lakier z serii Blink Blink




Moje drogie, jak Wam się podoba prezentowany kolor ? Skusicie się  ? :)

sobota, 26 października 2013

Puder z Jedwabiem od Wibo

Hi !
Dawno mnie tutaj nie było, ale ostatnio z czasem u mnie krucho. Tak bardzo chcę już jakąś dłuższą przerwę od codziennych zajęć.

Jednak pamiętam o Was, drogie czytelniczki i dlatego dziś postanowiłam przygotować dla Was recenzję Pudru z jedwabiem firmy Wibo



Od producenta:

Puder z bogatą formułą zawierającą minerały oraz wit.E nadając skórze zdrowy i naturalny wygląd.  Cera jest odpowiednio nawilżona. Przeznaczony do  każdego rodzaju skóry z uwzględnieniem osób o wrażliwej cerze i skłonnościach do problemów skórnych. Łatwo się aplikuje za pomocą dołączonej do produktu gąbeczki. Nie pozostawia smug i zapewnia wyjątkową trwałość przez wiele godzin

Skład:
Talc, Mica, Kaolin, Isocetyl Stearoyl Stearate, Zinc Stearate, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Hydrolyzed Silk, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Linalool, CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499. 


Moja opinia:
Puder posiada opakowanie z lusterkiem i gąbeczką. Produkt ten cechuje się ładnym zapachem, jakby słodkim, a nie takim typowym - pudrowym.
Odcień, tj nr 5, bardzo mi odpowiada, gdyż nie odcina się od szyi, ładnie matuje cerę na kilka godzin, chociaż w niektórych przypadkach wymaga poprawek w ciągu dnia 
Podczas użytkowania nie pyli jak niektóre pudry w takiej formie jak ten :) Warto również wspomnieć, że nie podkreśla suchych skórek.



Werdykt:
Ciekawy puder, który może się Wam przydać w ciągu dnia. Idealny do torebki, ponieważ posiada trwałe opakowanie, które nie otworzy się samoistnie.
W Rossmannie kosztuje w granicach 12 zł za 15 g :)

Znacie ten puder ? Co o nim myślicie ? Dajcie koniecznie znać w komentarzach :*


sobota, 5 października 2013

Oczyszczające mleczko od L'oreal

Hi !

Każda dziewczyna lubi dbać o swoją cerę, aby była ładna i pełna blasku. Dlatego należy pamiętać o codziennym demakijażu, który jest podstawą w pielęgnacji, zaraz po nawilżaniu.
Dlatego dziś przedstawię Wam produkt , który właśnie może okazać się pomocny przy  demakijażu

Zapraszam na recenzję L'Oreal Paris Ideal Glow

Od producenta:
Kosmetyki Ideal Glow stworzone do cery zmęczonej i pozbawionej blasku, usuwają wszelkie ślady makijażu i zanieczyszczeń, aby skóra była piękniejsza.
Mleczko o lekkiej  konsystencji oczyszcza twarz i oczy z wszelkich śladów makijażu.
Odkryj skórę oczyszczoną, nawilżoną i rozświetlającą.

Skład:


Moja opinia :
Opakowanie tego produktu  jest proste, białe i w sumie niczym się nie wyróżniające.
Mleczko jest o dosyć leistej konsystencji o białym kolorze. Dodatkowym atutem jest przepiękny zapach.
Pielęgnacja twarzy z tym kosmetykiem jest łatwa i przyjemna. Ogólnie nie lubię mleczek do oczyszczania, preferuję coś bardziej wodnistego, jednak ten produkt był dużym zaskoczeniem !
Z łatwością usuw makijaż  nie rozmazując produktu po twarzy.  Dużym plusem jest to, iż mleczko nie pozostawia tłustej warstwy na naszej twarzy. Nie zauważyłam, aby produkt  rozświetlał twarz, jednak może jestem przyślepawa :D

Werdykt :
 Jeśli lubicie mleczka do oczyszczania twarzy z makijażu to polecam :)
Cena tego produktu to około 15 zł za 200 ml

Kochane, dajcie znać co sądzicie o tym produkcie. Miałyście ? 

piątek, 20 września 2013

Tonik L'oreal

Hi !
Jak Wam mija dzień ? Czujecie już nadciągającą jesień ?

Wiem, że długo nie pisałam , ale już nadchodzę do Was z kolejną recenzją.

Dziś chciałabym Wam przedstawić tonik L'Oreal Ideal Fresh 


Od producenta :
Orzeźwiający tonik o właściwościach oczyszczających tonizuje skórę i usuwa z niej wszelkie zanieczyszczenia, intensywnie ją odświeżając .
Idealnie odświeżona skóra
Odkryj skórę, która jest nie tylko czysta, ale także idealnie oczyszczona, świeża , jednolita.

Skład :


Moja opinia :
 Tonik L'oreal PARiS Ideal Fresh.Jest to nowość na rynku wśród toników,który przeznaczony jest do cery mieszanej jak i  normalnej.Produkt  oczyszcza jak i orzeźwia nasza skórę,Jest idealnym tonikiem do usuwania zanieczyszczeń oraz makijażu. 
Konsystencja toniku jest płynna o lekkim, niebieskim kolorze  i bardzo przyjemnym zapachu.Produkt jest bardzo dobrze przyswajalny przez cerę, nie uczula.
Pielęgnacja z tym produktem jest łatwiejsza, a używając toniku codziennie rano i wieczorem cera staje się czysta,idealnie oczyszczona.
Produkt,o którym piszę nadaje cerze jednolity koloryt oraz pozostawia ją świeżą,Cera po użyciu toniku staje się jednolita i pełna witalności
Werdykt:
Kosmetyk ten polecam każdemu do codziennej pielęgnacji twarzy.
Koszt tego produktu  to około 15 zł za 200 ml

Kochane, dajcie znać co sądzicie o tym produkcie :)

czwartek, 5 września 2013

WiboBox w kolejnej odsłonie :)

Hi !
Jakie dziś macie samopoczucie ? U mnie raczej pozytywne, ponieważ słońce świeci od rana i jak na wrzesień jest bardzo ciepło, chociaż ranki są chłodne :(

Dziś przyszedł do mnie kolejny WiboBox, dlatego chciałabym Wam pokazać co tym razem skrywało się w czarnej torebeczce.



Zawartość bardzo przypadła mi do gustu, bo ostatnio moja kolekcja lakierów uszczupliła się o jakieś 15 sztuk, ale teraz wszystko wraca do normy i lakierów znów jest mniej więcej tyle, ile było ! :D


 Przyjrzyjmy się bliżej wszystkim lakierom :D


 Wild Thing to najnowsza limitowana kolekcja kosmetyków Wibo. Inspirowana dzikością natury i trendami w manicure.
do testów dostałyśmy czerwień o nazwie Lady in Red  oraz granat- Sexy Wamp



 Matte Top Coat - matujący lakier nawierzchniowy to idealne rozwiązanie dla osób chcących cieszyć się matowym wykończeniem
Glamour Nails o numerze 7



Blink Blink - nowa kolekcja lakierów, błyszczą i niezwykle lśnią propozycją brokatowych kompozycji kolorów opracowanych zgodnie z najnowszymi trendami w modzie na sezon jesienno- zimowy
numery tych lakierów to : 1 , 7 oraz 5


Extreme Nails  o numerkach : 172, 190, 13


Express Growth w numerach : 410, 55, 175



Znalazły się również gratisy:

Teczka od Ap Edukacja oraz pędzelek od Lovely :)


Kochane, dajcie znać co Wam się szczególnie spodobało w tym Boxie i które lakiery mam Wam zaprezentować w najbliższym czasie.


poniedziałek, 2 września 2013

Eliksir L'oreal

Hi !
Jak Wam mija dzień ? Mam nadzieję, że pozytywnie ! :)

O włosy dbać trzeb, wie to każda włosomaniaczka, jednak ja jestem z natury  leniwa i nieczęsto sięgam po coś innego niż szampon i odżywka. Jednak  mam z natury kręcone włosy, które wystarczą że wyschną i według mnie dobrze wyglądają !
Ale jak już powiedziałam, czasami przydaje się zadbać o włosy, więc dziś chciałabym Wam zrecenzować Eliksir do włosów L'oreal 


Od producenta:
Eliksir Odżywczy Elseve od L'Oréal Paris to produkt pielęgnacyjny, który odżywia i wygładza włosy oraz pomaga chronić je przed codziennym oddziaływaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Bogata formuła o lekkiej, nietłustej konsystencji doskonale odpowiada na potrzeby wszystkich rodzajów włosów, pielęgnując je, dyscyplinując i dodając im blasku oraz miękkości bez obciążania fryzury!

Skład:

(mam nadzieję, że będzie coś widac...)



Moja opinia:
Olejek zamknięty jest w dosyć masywnej , szklanej butelce z pompką. W kwestii pompki nie mam żadnych zastrzeżeń - działa bez problemu.
Sam olejek ma bardzo ładny zapach.
Kosmetyk do włosów nakładany zgodnie z zaleceniami producenta nie obciąża włosów, czego w sumie obawiałam się najbardziej.  Dodatkowo Elseve  spełnia wiele obietnic producenta, a mianowicie sprawia, że włosy są gładkie, lśniące, sypkie i w dodatku pięknie pachnące :)
Moim zdaniem pielęgnacja włosów z tym kosmetykiem jest dużo łatwiejsza, ponieważ pomaga on w "ogarnięciu" fryzury nadając włosom subtelny blask, jednak nie zostawiając tłustych strąków .
Ogólnie rzecz ujmując - nie ma się do czego przyczepić, no może po za ceną

Werdykt:
Polecam Wam ten kosmetyk, ponieważ włosy są po nim cudowne :)
Jedynie cena może być troszkę dla niektórych odstraszająca, nie wiem dokładnie ile ona wynosi ale obstawiam, że w granicach 35-50 zł


Kochane,  miałyście możliwość testowania tego produktu ? Co o nim myślicie ? 



środa, 28 sierpnia 2013

O szamponie słów kilka

Hi !
Dziś przybywam do Was z recenzją szamponu, jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części !


Od szamponu nie oczekuję zbyt wiele. Wychodzę z założenia, że takie produkty mają dobrze oczyszczać włosy i w sumie tyle.  Ale jeśli owo wspomniany produkt robi coś jeszcze to jestem bardzo zadowolona.
Ale czy Garnier Fructis Goodbye Damage mnie zachwycił ?

Od producenta: 
Szampon wzmacniąjacy o zniewalającym zapachu i kremowej konsystencji, która błyskawicznie zmienia się w przyjemną pianę.
Całkowicie nowa formuła wzbogacona została o Keraphyll i olejek z owoców amli. Jej sekretem jest podwójne działanie: wzmocnienie włosa od wewnątrz i uszczelnienie włosów od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości.
   - Od wewnątrz: aktywny koncentrat z owoców wnika w głąb zniszczonych włosów, by wypełnić ich ubytki. Włosy są wzmocnione od środka.

   - Od zewnątrz: formuła uszczelnia włosy, które stają się lśniące i gładkie na całej długości.
10x mocniejsze włosy, 4x mniej rozdwojonych końcówek*

Skład:

Moja opinia:
Szampon zamknięty w pomarańczowej butelce, w której mieści się 250 ml produktu.  Niby proste opakowanie, jednak przyjemnie wygląda na łazienkowej półeczce :)
Zapach jest bardzo przyjemny, nie potrafię go dokładnie określić, jednak mi się podoba.

Działanie tego produktu jest ok. Nie zauważyłam aby podczas jego stosowania na głowie wystąpił łupież, chociaż ja nigdy nie miałam z tym problemu.
Wydaje mi się, że zastosowanie odżywki po użyciu tego produktu jest konieczne, gdyż miałam problemy z rozczesaniem moich kręconych kłaczków. Po wyschnięciu natomiast nie otrzymałam ładnych sprężynek, tylko- co mnie bardzo zdziwiło- lekkie sianowate fale. Nie spodobało mi się to niestety, jednak dzielnie używałam dalej !
Nie zauważyłam, aby  sam szampon pomógł w zregenerowaniu zniszczonych włosów, chociaż umówmy się szczerze- nie wierzyłam w  to do końca. 

Werdykt:
Jeśli nie macie mocno zniszczonych włosów to ten produkt może okazać się przydatny w pielęgnacji włosów
Koszt owego szamponu wynosi około 7-8 zł, a spotkać go możecie w większości drogerii :

Moje drogie Czytelniczy,czy któraś z Was miała styczność z tym szamponem , co o nim myślicie ?


piątek, 23 sierpnia 2013

Łatwe zmywanie z L'orealem

Hi !
Jak Wam mija dzień ?

Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt, który dostałam do testów, a mianowicie jest to płyn micelarny Loreal


Od producenta:
Kosmetyki oczyszczające L'oreal Paris Ideal Soft, stworzone dla cery suchej i wrażliwej, usuwają wszelkie ślady makijażu i zanieczyszczeń, aby skóra była piękniejsza.
Oczyszczający płyn micelarny kryształowo przejrzysty płyn oczyszcza i zarazem usuwa wszelkie ślady makijażu z twarzy i oczu. Jest bardzo łagodny i koi nawet wrażliwą skórę.
Formuła bez zapachu, bez alkoholu,hipoalergiczny.

Skład:
Aqua/Water,  Hexylene Glycol,  Glycerin,  Poloxamer 184,  Disodium Cocoamphodiacetate,  Disodium Edta,  Polyaminopropyl Biguanide.( Fil B54894/1)


Moja opinia:
Produkt, jak wszystkie tego typu, o wodnistej konsystencji został zamknięty w 200 ml opakowaniu zamykanym standardowo, na zatrzask. Otwór jest w sam raz, nie za duży, nie za mały.  Micel podczas wykonywania demakijażu nie szczypie w oczy !
Dokładnie usuwa makijaż, wystarczy przyłożyć płatek na kilka sekund do powieki a następnie delikatnie zetrzeć resztki.
Produkt faktycznie nadaje się do cery suchej , ponieważ nie zostawia po sobie uczucia ściągniętej skóry, co w moim przypadku jest bardzo ważne :)

Werdykt:
Z czystym sumieniem Wam polecam, u mnie spisuje się świetnie ! Koszt tego micelka to około 15 zł za 200 ml

Moje drogie czytelniczki - znacie ten produkty ? Co o nim myślicie ? 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

O nowym tuszu słów kilka :)

Hi !

W mojej kosmetyczce maskar nie brakuje, poza kosmetyczką również nie, gdyż walają się wszędzie po domu. Ale nie ukrywajmy, lubię mieć pomalowane rzęsy, ponieważ genialnie podkreśla to spojrzenie, a i ja wtedy czuję się jakoś lepiej.
Dlatego  dziś postanowiłam, iż przedstawię Wam tusz L'oreal Volume Million Lashes Noir Excess







Od producenta:
Objętość bez umiaru. Czerń bez umiaru Rzęsy którym nie można się oprzeć. Odkryj najnowszą maskarę Volume Million Lashes Excess Noir, która łączy zniewalającą głębie czerni z:
  • Legendarnym efektem miliona rzęs
  • Wyjątkowym podkreśleniem spojrzenia
  • Objętością bez umiaru



rzęsy bez tuszu

z tuszem


Moja opinia:
Pierwsze, co rzuca się w oczy to solidne, czerwone opakowanie ze złotą zakrętką. Następnie po otwarciu wynurza się silikonowa szczoteczka , która zapowiada wydłużenie rzęs
Maskara jest przyjemna w użytkowaniu, jednak mam wrażenie, że czasami lubi skleić rzęsy, co nie jest zbyt miłe. Wydaje mi się, że musiałaby troszkę podeschnąć,  a wówczas operowanie tym kosmetykiem byłoby znacznie łatwiejsze.
Ten tusz do rzęs zapewnia ładny, intensywny kolor i podkreśla makijaż oczu.  Ważne jest również to, że kosmetyk nie kruszy się i nie wędruje po całej twarzy w ciągu dnia. Rzęsy pomalowane rano, wieczorem wyglądają równie dobrze ! 

Werdykt:
Według mnie szału nie ma, pupy nie urywa :) Jednak efekt jest całkiem przyjemny ! Musi tylko troszkę podeschnąć i sprawdzę jak będzie się wówczas spisywać.
Może któraś się skusi, chociaż cena to około 50-60 zł

Kochane, jak się Wam podoba ten tusz  ? Macie go, a może się skusicie ? Chętnie się dowiem :*



środa, 7 sierpnia 2013

Eliksir kolorów, czyli o produkcie znanym i lubianym :)

Hi !
Wakacje pełną parą, jednak w blogowym światku nie istnieje pojęcie pełnych wakacji dlatego dziś mam dla Was kolejną recenzję :)

Kolejne produkty z WiboBoxa zostaną prześwietlone na tym blogu :)


Od producenta:
Pomadka Eliksir zapewnia ustom nawilżenie nadając im soczysty kolor. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzenie się koloru tworząc ochronną powłokę na ustach by prezentowały się nie tylko pięknie ale i zdrowo.

Moja opinia:
O tych pomadkach zostało powiedziane już chyba wszystko , jednak i ja muszę dodać moje trzy grosze.
                                          01                             03                       05                              06

Od kiedy tylko w Internecie pojawiły się ochy i achy  na temat tych mazideł zapragnęłam je mieć w mojej kolekcji , jednak jakoś nie było mi z nimi po drodze . Ale z pomocą przyszedł mi WiboBox , w którym znalazłam te oto cztery kolory !

Konsystencja tych pomadek jest miękka, przez co łatwo mogą rozpuścić się w  te upały lub niechcący złamać, dlatego obchodzę się z nimi jak z jajkiem :)  Tania i łatwodostępna szminka szturmem podbijała blogsferę, zwłaszcza, że jej mokra formuła nie podkreśla suchych skórek i ładnie rozprowadza się na wargach.  Wiadomo ,  każdy kolor jest mniej lub bardziej napigmentowany, ale mimo to wszystkie ładnie wyglądają na ustach.  Produkt ten trzyma się około 3 godzin , przy czym równomiernie schodzi z ust i nie wędruje po całej twarzy :) Minusów większych te produkty nie mają, poza opakowaniem,  które nie jest tutaj atutem . Wymyślne, skomplikowane, często muszę 3 razy okręcać pomadkę nim ją zamknę , zdecydowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji.

Jeśli chodzi o mój faworyt kolorystyczny jest to niewątpliwie numerek 03. Jeszcze do niedawna stroniłabym od takich kolorów, jednak teraz w tej a'la fuksji czuje się wyśmienicie i noszę ją przy każdej możliwej okazji, nawet gdy wychodzę "do spożywczaka na rogu" to i tak lubię ją mieć na ustach :)

Werdykt:
Z czystym sumieniem Wam polecam, zwłaszcza numer 3, hihi :)  Kosztuje niewiele, a ładnie wygląda na ustach.


Kochane, dajcie znać ile Wy posiadacie Eliksirków w Waszych kosmetyczkach i które numery są Waszymi ulubieńcami :)

sobota, 3 sierpnia 2013

Efekt 3D - czy aby na pewno ?

Hi !

Wszechogarniające gorąco nie mobilizuje do niczego, jednak  musiałam się sprężyć i przygotować dla Was coś do poczytania :) O ile w ogóle tutaj ktoś został, bo pewnie spora część z Was smaży się nad jeziorkiem/morzem tudzież innym akwenem wodnym :D




Od producenta:
Volume Maximizer to najnowsza mascar pogrubiająca i nadająca efekt 3D na rzęsach. Idealnie dopasowana szczoteczka nada rzęsom  efektu maksymalnej długości i pogrubienia pod każdym kątem


 bez tuszu

z tuszem
na zdj widzicie dwie warstwy tuszu

Moja opinia:
Tusz zamknięty w przyjemnym opakowaniu w morskim kolorze z raczej standardową szczoteczką :)Produkt posiada intensywny, czarny kolor
Sam tusz jest ok, ale jakiegoś większego szału według mnie nie ma i teatralnego looku nie będzie.
Nie jestem pewna co oznacza ten efekt 3D, jednak  nie w pełni zgadzam się z producentem w kwestii "maksymalnej długości" , gdyż innymi tuszami mogę wyczarować znacznie dłuższe rzęski , aczkolwiek plusem jest to, że nie skleja rzęs oraz nie robi nieestetycznych grudek na rzęsach
Nie zauważyłam również, aby  produkt osypywał się w ciągu dnia

Werdykt:
Jeśli  lubicie taki efekt, niezbyt teatralny, bardziej codzienny to polecam z czystym sumieniem ,zwłaszcza, że koszt tego tuszu nie jest duży (ok 10 zł) a może się okazać, że maskara stanie się Waszym ulubieńcem :)

Słoneczka, dajcie znać jak Wam podoba się efekt i czy skusicie się na ten produkt :)

czwartek, 1 sierpnia 2013

WiboBox w odsłonie nr IV :)

Hi !
Jak Wam mija dzień ? Mam nadzieję, że dobrze :)


Jak co pewien czas , tak i dziś, przyszła pora na pokazanie kolejnego WiboBoxa




Czwarta odsłona Boxa jest bardzo sympatyczna !
Oto co znalazło się w środku:
*Growing Lashes - maskara pielęgnująca i odżywiająca rzęsy
* Eyeliner Waterproof - eyeliner o głębokim, czarnym kolorze
* Eyebrow Stylist- czyli "tusz" do stylizacji brwi
* Pump Up - maskara dobrze przeze mnie znana i lubiana :)
* Pomadka Eliksir - czyli znane błyszczyko-pomadki :D
* Utwardzacz do paznokci - pielęgnuje słabe i rozdwajające się paznokcie
* So Matte- czyli nic innego jak matowe lakiery do paznokci :)
* Top Coat- który przyspiesza wysychanie lakieru
* Puder - zawierający minerały oraz wit E.
* Korektor 4w1 - karuzela korektorów
* Cienie z jedwabiem 4 - o formule bogatej w jedwab i minerały. Opakowanie zawiera aplikator :)

oraz
Katalog Hotelu Rezydent oraz ulotka informacyjna od AP Edukacja

Kochane, co Wam najbardziej przypadło do gustu ? :)