...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 września 2013

Eliksir L'oreal

Hi !
Jak Wam mija dzień ? Mam nadzieję, że pozytywnie ! :)

O włosy dbać trzeb, wie to każda włosomaniaczka, jednak ja jestem z natury  leniwa i nieczęsto sięgam po coś innego niż szampon i odżywka. Jednak  mam z natury kręcone włosy, które wystarczą że wyschną i według mnie dobrze wyglądają !
Ale jak już powiedziałam, czasami przydaje się zadbać o włosy, więc dziś chciałabym Wam zrecenzować Eliksir do włosów L'oreal 


Od producenta:
Eliksir Odżywczy Elseve od L'Oréal Paris to produkt pielęgnacyjny, który odżywia i wygładza włosy oraz pomaga chronić je przed codziennym oddziaływaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Bogata formuła o lekkiej, nietłustej konsystencji doskonale odpowiada na potrzeby wszystkich rodzajów włosów, pielęgnując je, dyscyplinując i dodając im blasku oraz miękkości bez obciążania fryzury!

Skład:

(mam nadzieję, że będzie coś widac...)



Moja opinia:
Olejek zamknięty jest w dosyć masywnej , szklanej butelce z pompką. W kwestii pompki nie mam żadnych zastrzeżeń - działa bez problemu.
Sam olejek ma bardzo ładny zapach.
Kosmetyk do włosów nakładany zgodnie z zaleceniami producenta nie obciąża włosów, czego w sumie obawiałam się najbardziej.  Dodatkowo Elseve  spełnia wiele obietnic producenta, a mianowicie sprawia, że włosy są gładkie, lśniące, sypkie i w dodatku pięknie pachnące :)
Moim zdaniem pielęgnacja włosów z tym kosmetykiem jest dużo łatwiejsza, ponieważ pomaga on w "ogarnięciu" fryzury nadając włosom subtelny blask, jednak nie zostawiając tłustych strąków .
Ogólnie rzecz ujmując - nie ma się do czego przyczepić, no może po za ceną

Werdykt:
Polecam Wam ten kosmetyk, ponieważ włosy są po nim cudowne :)
Jedynie cena może być troszkę dla niektórych odstraszająca, nie wiem dokładnie ile ona wynosi ale obstawiam, że w granicach 35-50 zł


Kochane,  miałyście możliwość testowania tego produktu ? Co o nim myślicie ? 



środa, 28 sierpnia 2013

O szamponie słów kilka

Hi !
Dziś przybywam do Was z recenzją szamponu, jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części !


Od szamponu nie oczekuję zbyt wiele. Wychodzę z założenia, że takie produkty mają dobrze oczyszczać włosy i w sumie tyle.  Ale jeśli owo wspomniany produkt robi coś jeszcze to jestem bardzo zadowolona.
Ale czy Garnier Fructis Goodbye Damage mnie zachwycił ?

Od producenta: 
Szampon wzmacniąjacy o zniewalającym zapachu i kremowej konsystencji, która błyskawicznie zmienia się w przyjemną pianę.
Całkowicie nowa formuła wzbogacona została o Keraphyll i olejek z owoców amli. Jej sekretem jest podwójne działanie: wzmocnienie włosa od wewnątrz i uszczelnienie włosów od zewnątrz. Dzięki temu włosy są wzmocnione od środka oraz lśniące i gładkie na całej długości.
   - Od wewnątrz: aktywny koncentrat z owoców wnika w głąb zniszczonych włosów, by wypełnić ich ubytki. Włosy są wzmocnione od środka.

   - Od zewnątrz: formuła uszczelnia włosy, które stają się lśniące i gładkie na całej długości.
10x mocniejsze włosy, 4x mniej rozdwojonych końcówek*

Skład:

Moja opinia:
Szampon zamknięty w pomarańczowej butelce, w której mieści się 250 ml produktu.  Niby proste opakowanie, jednak przyjemnie wygląda na łazienkowej półeczce :)
Zapach jest bardzo przyjemny, nie potrafię go dokładnie określić, jednak mi się podoba.

Działanie tego produktu jest ok. Nie zauważyłam aby podczas jego stosowania na głowie wystąpił łupież, chociaż ja nigdy nie miałam z tym problemu.
Wydaje mi się, że zastosowanie odżywki po użyciu tego produktu jest konieczne, gdyż miałam problemy z rozczesaniem moich kręconych kłaczków. Po wyschnięciu natomiast nie otrzymałam ładnych sprężynek, tylko- co mnie bardzo zdziwiło- lekkie sianowate fale. Nie spodobało mi się to niestety, jednak dzielnie używałam dalej !
Nie zauważyłam, aby  sam szampon pomógł w zregenerowaniu zniszczonych włosów, chociaż umówmy się szczerze- nie wierzyłam w  to do końca. 

Werdykt:
Jeśli nie macie mocno zniszczonych włosów to ten produkt może okazać się przydatny w pielęgnacji włosów
Koszt owego szamponu wynosi około 7-8 zł, a spotkać go możecie w większości drogerii :

Moje drogie Czytelniczy,czy któraś z Was miała styczność z tym szamponem , co o nim myślicie ?


czwartek, 23 lutego 2012

Kokosowo mi :)

Hi !
Jak mija Wam dzień ? Jakieś plany na dziś konkretniejsze ?  Ja robię podejście numer 3 do WOS'u po południu:D

A dziś taka szybka notka. Nie wiedziałam o czym napisać, a akurat złożyło się i tak, że jest mi od rana kokosowo to daję notkę :)


                                                                                                                                                           

Zapewne zastanawiacie się co jest przyczyną mojej radości o zapachu koksów ?  
No to już Wam pokazuję :) 


 Tadaaa :D  Oczywiście... nowości w mojej kosmetyczce :) Wszystko przywędrowało do mnie zimne jak nie wiem co, ale za to jak wybornie pachnące ... mm:D

 I zbliżenie na poszczególne produkty :

Dwa żele pod prysznic po 250 ml każdy :)


 Z tego co się orientuję- krem(?) do włosów ? Szczerze to chyba mieli 
na myśli maseczkę :D 

Odżywka i szampon do włosów

                                                                                                                                                          
Ciekawe jak się wszystko sprawdzi. Miałyście kiedyś coś z tej serii ?  Podobno w moim mieście u fryzjera ów szampon kosztuje 40 dychy ;/ Jeśli sie chce zamówić...

Niestety kurcze nie wiem co te produkty mają za zadanie robić, na co pomagać jak stosować ani nic. Na etykiecie nie ma nic po polsku napisane, mój angielski leży i kwiczy( dopiero od września się uczę :D a wiecie jak to jest z nauką języka w szkole :D )
a po holendersku nie umiem ni w ząb. ( doobra, wiem jak jest pudełko zapałek, dzień dobry i do widzenia xd) 
Więc będę kazała siostrze przetłumaczyć z Nl na "nasz" bo przecież z tamtąd to przytargała więc niech tłumaczy :D 
Jak już się czegoś dowiem i zaczne stosować dam Wam znać :)


Ponawiam pytanie :D Miałyście coś z tego ? Jak się u Was sprawdzało ? 

Buziaki :* Do napisania 

sobota, 21 stycznia 2012

My Beauty

Hi !
Nie mogę uwierzyć, ze ten czas tak szybko leci. Zdaje mi się, że posta o naleśnikach pisałam góra dwa dni temu, a to już minął chyba tydzień. Ogólnie nie nadążam teraz za lekcjami. Najgorzej z Fizyką...

Alee nie o tym teraz :)
Chciałabym się Wam pochwalić paczką od MyBeauty, którą dostałam chyba w poniedziałek, ale dopiero teraz był czas, żeby o tym napisać.
Ogrom paczki troszkę mnie przytłoczył. Wyciągałam, wyciągałam a końca nie było widać :)
Co znalazłam w paczce ?
Próbki kosmetyków do włosów z Keraste, żel i krem do twarzy z Clarins, spray do układania włosów, próbkę perfum i mini mascarę.

Co prawda firma MyBeauty wyraziła chęć współpracy ze mną około miesiąca temu, jednak myślę, że paczka "szła" kilka dni. Jednak nie wpływa to jakoś źle czy negatywnie na moje odczucia co do firmy.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Szampon Nivea straight & easy

Hi !
Nie przypuszczałam, że to powiem, ale chyba wolę, kiedy jednak jest ten deszcz. Teraz co prawda nie ma słońca, ale na dworze jest 26 stopni i jest bardzo duszno. Nie da się praktycznie oddychać. Także ja już wolę deszczyki :)

Dziś napiszę dla Was kochane recenzję szamponu z Nivea.
źródło: Wyszukiwarka Google

Co obiecuje producent ?
* Szybko i skutecznie ujarzmia niesforne włosy
* Zapobiega puszeniu się włosów na dłużej
* Wygładza włosy i nadaje im odczuwalną miękkość
Czyżby? O tym w dalszej części

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Disodium PEG-5 Luarylcitrate Sulfosuccinate, Sodium Chloride, PEG-3 Distearate, Simmondsia Chinensis Oil, Aloe Barbadensis Gel, Orbignya Oleifera, Polyquaternium-10, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, PEG-90 M, Citric Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Silica, Glycerin, Sodium Benzoate, Sodium Salicylate, Parfum.

Moja opinia:
Zalety tego szamponu są lekki przekłamane. Na opakowaniu piszę Włosy puszące się, trudne do ułożenia. Myślałam, że to będzie dla mnie szampon idealny, bo moje włosy są bardzo niesforne i po umyciu zawsze mam mega siano na głowie. Zachwycona obietnicami wpakowałam go do koszyka i szczęśliwa pobiegłam do kasy. Jakież było moje rozczarowanie po umyciu włosów kilka godzin później.
Szampon przede wszystkim nie spełnia żadnej(prawie) obietnicy producenta ! Moje włosy dalej się puszą i są trudne do ułożenia; szampon wcale ich nie ujarzmił. Wygładzania włosów również nie odczułam, za to stały się one bardziej miękkie[ jedna obietnica tylko się sprawdziła].
Dokupiłam również odżywkę, która zawiera naklejkę z informacją, że wystarczy wysuszyć i włosy staną się proste, beż używania prostownicy. Kolejne obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Nałożyłam na włosy, poczekałam moment i spłukałam. Wytarłam lekko ręcznikiem, wysuszyłam i ... o zgrozo. Włosy dalej pofalowane, każdy w inna stronę. Chociaż odżywka ma jedną zaletę - pomaga rozczesać włosy.
Jakaż byłam głupia i nawina myśląc, że będę mogła się pożegnać z prostownicą. W zasadzie nie zależało mi na tym, aby całe włosy były prostsze, ale tylko grzywka, bo prawie codziennie ją katuję 180 stopniami. No cóż, prostownica dalej jest używana i tak już chyba zostanie. Noo, chyba,że wymyślą cudowny preparat prostujący, ale w to i tak nie wieżę.

Podsumowując:
Oba produkty ładnie pachną, a odżywka pomaga rozczesać włosy. I to tyle ich zalet.
Prostownica dalej jest moją"przyjaciółką"
Kolejny raz zawiodłam się na szamponach Nivea. Kiedyś miałam Nivea volume sensation i co ? Zamiast nadać objętość zrobił z moimi włosami taki bałagan, że były sztywne, twarde i nawet nie dało się tam włożyć grzebienia, nie wspominając o szczotce. Od teraz przysięgam sobie, że już nigdy nie sięgnę po szampony Nivea !
Mam zamiar wypróbować szampony z Isany[ próbowała już któraś ? ]

Czy kupię go ponownie?
NIE ! Najgorzej wydane 20 zł w moim życiu.

Kochane, a Wy jakie macie odczucia co do tego szamponu i marki Nivea ?
Czekam na opinie w komentarzach :)

przypominam o rozdaniu
KLIK


--------------
Edit:
Jutro wybieram się na kolejne "pierdonkowe" zakupy :) I tym razem skuszę się na pudry, peelingi i pomadki ochronne. Kupię dwie, aby mieć cały komplecik ich :) W końcu mogą sobie leżeć, bo ważność mają aż do 2014 roku :)
Trzymajcie kciuki za pomyślne zakupy. Mam nadzieję, że jeszcze wszystko będzie i nie wykupią mi ani peelingów, ani pudrów. Noo i pomadeczek :) Ale w zasadzie nie muszę się martwić, bo jak byłam wczoraj to było tam jeszcze tego od groma :)

środa, 3 sierpnia 2011

Mania zakupów

Hi !
Wczoraj przy okazji chodzenia u kompletowania rzeczy dla Was, do rozdania, włożyłam do koszyków również jakieś małe "duperelki dla siebie "






źródło: Wyszukiwarka Google

Kupiłam od razu dwie. Zabrałam ostatnie. Zapewne uznacie mnie za "chomika", ale powiem Wam tylko tyle, że jest to moja ulubiona pasta, nią zaczynam i kończę każdy dzień. Mam nadzieję, że tak pozostanie. Kupiłam ją w Netto, bo jest tam najtańsza - 2.89 o ile dobrze pamiętam. W drogeriach jej cena to 4 zł.





źródło: Wyszukiwarka Google

Wszystkim dobrze znany bloker Ziaja. Co prawda mam jeden, ale zakupiłam, tak na przyszłość, ponieważ był aktualnie w promocji w Rossmanie. Cena promocyjna-4.99,- cena regularna-6.50,-
Przyda się :)






źródło: Wyszukiwarka Google

Puder prasowany z Ingrid. Skusiło mnie ładne opakowanie, które zawiera w sobie gąbeczkę i na dodatek ta cena. 7.10,- Zakupiony w osiedlowym sklepie Sezam, ale myślę, że w drogeriach niesieciowych też może się pojawić






źródło: Wyszukiwarka Google/ Szafa.pl
Szukałam jakiegoś podkładu z Miss Sporty, ale nigdzie go nie widziałam, o zgrozo. Więc zakupiłam taki z Vollare w kolorze 01 Naturalny za śmieszną cenę, 4.50. Podkład jest dość dobry, ale mam jeszcze z nim pewne trudności w nakładaniu go, ale po mału ujarzmiam tego byczka :)




Okulary. Długo przeze mnie poszukiwane nerdy. Co prawda mini, ale zawsze to coś. Z wyprzedaży za 4 złote ;) Podobają mi się :))




źródło: Wyszukiwarka Google
Zakupiłam, ponieważ skusiły mnie obietnice producenta. Poużywamy, zobaczymy.
Do tego mam jeszcze odżywkę z tej samej serii.
Szampon około 12 zł, odżywka około 9 w Rossmanie


źródło: Wyszukiwarka Google
Lakier z Miss Sporty. W Rossmanie za około 5.50. Dałam takie zdjęcie, bo nie wiem jaki mój ma kolor(odcień), a nie chce mi się go szukać, bo mam zakopany głęboko w torebce. W każdym badź razie wpada w kobalt :) Spodobał mi się kolor :)


I to chyba by było na tyle :)
Co myślicie o tych kosmetykach? używałyście już któryś?

przypominam o moim rozdaniu.
KLIK


Miłego dnia Kochane :*
Czekam na komentarze :* Buziaki :)


sobota, 23 lipca 2011

Grzebień prostujący

Hi !
Witam Was w ten zimny i deszczowy[ znowu] dzień. Zmokłam dziś i przez to wyglądałam jak jakaś kura. Dobrze, że zaczesałam grzywkę do góry i przyklepałam opaską, bo gdyby zmokła wyglądałabym milion razy gorzej.

Dziś chciałam uzyskać jakąś poradę odnośnie produktu z Tytułu.
Ostatnio przy okazji zakupów" na mieście " zauważyłam taki oto wymyślny grzebień. Pierwsze pytanie jakie cisnęło mi się na usta to " Co to kurde jest ? !" Ale odwróciłam opakowanie na drugą stronę i już " byłam w domu".
[znalezione w Google]
Wyglądało to mniej więcej tak, jak na obrazku. Myślicie, że coś takiego jest dobre ? Używałyście kiedyś tego grzebienia?
Zastanawiam się, czy go nie kupić, kiedy będę robiła rozdanie. Co o tym myślicie ?

Czekam na komentarze :) I opinie :)

piątek, 15 lipca 2011

Pazurki i grzyweczka, czyli ostatnie zmiany :)

Hi !
Dziś pogoda taka sobie, fakt- jest ciepło i słoneczko również się pokazuje, ale jest taki okropny wiatr, że kiedy wyszłam z domu moje włosy były w artystycznym nieładzie i cała praca poszła się rąbać. Noo ale nic.


Dziś zrobiłam sobie pazurki według mojego widzi mi się i wyszło takie coś :
Niby nic szczególnego, jednak mi się podoba. Proszę, nie patrzcie na moje obleśne skórki, ale jakoś ja sobie z nimi nie mogę poradzić, toteż maluję wszystko po kolei :P
Do pomalowania użyłam lakierów Golden Rose Paris numer 232[łososiowy] i 209[żółty]
Tutaj wydaje mi się, że lepiej widać długość moich pazurków, zwłaszcza na tym, który pomalowany jest na żółto. Jestem bardzo zadowolona z tej długości, dlatego że miałam zawsze krótkie paznokietki. Jednak dalej zapuszczam . Zobaczymy, czy dużo urosną do września :))




Taak, na tym zdjęciu wyszłam na jakąś zmasakrowaną, ale szczegół. Chodzi tutaj o grzywkę, nie o mój face. Nie wiem czy widać, ale mam 'pazurki' na niej i jest różnej długości. Stopniowo idzie na dół. Właśnie taki efekt chciałam:)) Chociaż nie obyło się bez lamentu nad pierwszą wersją, jaką zrobiła mi fryzjerka. Tylko ją przycięła i przez to była taka 'ciężka', więc kazałam jej to poprawić. Noo i wyszło jej takie coś. Teraz jest ta grzywka przynajmniej zwiewna i lepiej się układa. Wcześniej miałam od środka głowy grzywkę ściętą na prosto, ale w taki sposób, że mogłam brać na bok. Totalnie mi to nie leżało, ponieważ nie mogłam ułożyć włosów. Same górki i pagórki mi się robiły, ale teraz stwierdzam poprawę, wiec jestem od teraz fanką grzywki obciętej na bok.
Ah ! No i wybaczcie, że ja taka nieumalowana, ale dziś byłam tylko w Miejskiej Bibliotece i stwierdziłam, że nie chce mi się stroić specjalnie, bo i tak nikogo interesującego nie spotkam w tamtym miejscu.
I dla porównania, grzywka ścięta na prosto i tak też zaczesana.

Jak myślicie ? W której lepiej ?
Czekam na opinie :))
A tak w ogóle to jesteście, Kochane, zwolenniczkami dwukolorowych paznokci? Co o tym myślicie ?