...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make-up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą make-up. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 sierpnia 2013

Efekt 3D - czy aby na pewno ?

Hi !

Wszechogarniające gorąco nie mobilizuje do niczego, jednak  musiałam się sprężyć i przygotować dla Was coś do poczytania :) O ile w ogóle tutaj ktoś został, bo pewnie spora część z Was smaży się nad jeziorkiem/morzem tudzież innym akwenem wodnym :D




Od producenta:
Volume Maximizer to najnowsza mascar pogrubiająca i nadająca efekt 3D na rzęsach. Idealnie dopasowana szczoteczka nada rzęsom  efektu maksymalnej długości i pogrubienia pod każdym kątem


 bez tuszu

z tuszem
na zdj widzicie dwie warstwy tuszu

Moja opinia:
Tusz zamknięty w przyjemnym opakowaniu w morskim kolorze z raczej standardową szczoteczką :)Produkt posiada intensywny, czarny kolor
Sam tusz jest ok, ale jakiegoś większego szału według mnie nie ma i teatralnego looku nie będzie.
Nie jestem pewna co oznacza ten efekt 3D, jednak  nie w pełni zgadzam się z producentem w kwestii "maksymalnej długości" , gdyż innymi tuszami mogę wyczarować znacznie dłuższe rzęski , aczkolwiek plusem jest to, że nie skleja rzęs oraz nie robi nieestetycznych grudek na rzęsach
Nie zauważyłam również, aby  produkt osypywał się w ciągu dnia

Werdykt:
Jeśli  lubicie taki efekt, niezbyt teatralny, bardziej codzienny to polecam z czystym sumieniem ,zwłaszcza, że koszt tego tuszu nie jest duży (ok 10 zł) a może się okazać, że maskara stanie się Waszym ulubieńcem :)

Słoneczka, dajcie znać jak Wam podoba się efekt i czy skusicie się na ten produkt :)

środa, 26 września 2012

Manhattan Oktoberfest - Róż do policzków.

Hi !
Wiem, że opuściłam Was na dosyć długo, ale od teraz postaram się poprawić.
W sumie jeszcze do Was bym nie wróciła, gdyby nie ciągłe "jęki"  Bernaś o nowy post ;)

Tak więc dziś przybywam  cała w różu(no nie dosłownie, ale wiecie :D) i piszę dla Was pozytywną, różową recenzję :D Gotowe?



Róż o kolorze numer 55V
Moja opinia :
Róż zamknięty w małym, okrągłym pudełeczku z wieczkiem, które jest bardzo mocne i samo nam się nie otworzy . Kosmetyk sam w sobie jest twardy,ale nie ma problemów z jego aplikowaniem, nie kruszy się i nie wędruje po nałożeniu po całej twarzy .
Kolor tego produktu jest bardzo ładny. Optymistyczny,  różowy kolor, który daje matowe wykończenie. Tym różem raczej nie zrobimy sobie jednego wielkiego placka na twarzy, więc myślę, że każda z Was bez przeszkód może go używać.
Co do utrzymywania się koloru na twarzy myślę, że jest to czas przeciętny, bo około 4-5 godzin. Po tym czasie stopniowo znika aż w końcu w ogóle przestaje być widoczny .

Werdykt:
Świetny produkt w niskiej cenie. Kiedyś kosztował mnie chyba 5 zł o ile dobrze pamiętam ;) 
Niestety, nie można   go już dostać w żadnym sklepie, gdyż była to Edycja Limitowana. I tak jestem pod wrażeniem, że wtedy w ogóle go dostałam w sklepie :)

Jednakże, jeśli spotkałybyście gdzieś ten kosmetyk, czy to w internecie czy w sklepie, polecam Wam go z całego serca, bo jest naprawdę fajnym i niedrogim różem !

Ode mnie produkt dostaje zasłużoną ocenę 5 / 5



Skusiłybyście się ? :)
Czekam na Wasze opinie :*

wtorek, 18 września 2012

Mon ami - Cień do powiek.

Hi !
Czy i Wy czujecie się  tak paskudnie ? Ja nie rozstaję się z chusteczkami higienicznymi dalej, niż na 5 kroków, co chwilę smarkam, kicham i tak w kółko. Oby szybko przeszło !

Dziś przygotowałam dla Was  recenzję  cienia do powiek firmy Mon Ami. Ciekawe efektów? Zapraszam na dalszą część postu.



Moja opinia:

Cień zamknięty w dosyć dziwnym lecz intrygującym opakowaniu z dłuuuugą zakrętką, którą jest zakończona aplikatorem, który jest całkiem fajną sprawą !
Produkt ma dobrą pigmentację, jednak przy aplikowaniu osypuje się nieznacznie. 
Bez bazy utrzymuje się dosyć długo, ale niestety nie wiem jak wygląda to czasowo.  


Całkiem polubiłam się z tym cieniem, jednak minusem jest dostępność, gdyż można go dostać (najszybciej)przez Internet
 
I w tym miejscu zwracam się uprzejmie o nie patrzenie na moje brwi, ale jak już mówiłam, zapuszczam. Uznajmy też, że prosto pomalowałam oko :D Wiecie, jak to jest, jak się robi zdj na szybko :P

Werdykt:
Przyjemny cień, za dosyć przystępną cenę(około 11zł), więc myślę, że mogę go Wam polecić ;)


Kochane, jakich używacie cieni ? Wolicie prasowane, czy właśnie takie, sypkie ? Skusiłybyście się na ten cień?

poniedziałek, 30 lipca 2012

Z serii: Dbaj o siebie z Eveline - Recenzja kremu BB

Hi !
Ależ przyjemny wiaterek u mnie wieje ;D Aż chcę się wyjść na dwór ;)

Dziś zabieram się za pierwszą recenzję. Wiem, że wiele z Was chciało przeczytać o BB, wiec proszę bardzo ;)

Z tego miejsca chciałabym serdecznie podziękować osobom, dzięki którym mogę testować ten produkt :
Pani Gosi z Uroda i Zdrowie  oraz firmie Eveline Cosmetics

                                                                   Od producenta:                                                                                                 


Kompleksowy krem BB 6 w 1 przeznaczony jest do każdego rodzaju cery dla osób dbających o młody i zdrowy wygląd skóry. Lekka konsystencja kremu idealnie wtapia się w cerę, nie zatyka porów, pozwala skórze swobodnie oddychać. Krem łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze, zapewniając jej natychmiastowy efekt BABY FACE™ – doskonale wygładzonej skóry. Unikalna formuła intensywnie nawilża, skutecznie ujednolica i subtelnie rozświetla cerę. Po zastosowaniu kremu oznaki zmęczenia są zredukowane, a skóra odzyskuje naturalny blask i energię.
Odżywcza formuła z bioHYALURON PLUS COMPLEX™, koktajlem witamin (A, C, E, F), kofeiną i proteinami jedwabiu intensywnie
i długotrwale nawilża, rozświetla i wygładza cerę. Pigmenty mineralne idealnie wyrównują koloryt skóry, maskują niedoskonałości i przebarwienia. Minerały morskie oraz AQUAPHYLINE® nawilżają oraz chronią skórę przed nadmierną utratą wody. BioKolagen i Pro-Elastyna zapewniają jędrność, gładkość i elastyczność. Faktor SPF 15 doskonale chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA/UVB i wolnymi rodnikami.


                                                                                 Skład:                                                                                                  

Aqua/Water,Propylene Glycol,Titanium Dioxide,Dicaprylyl Carbonate,Isocetyl Stearoyl Stearate,Isopropyl Myristate,Pentaerythrityl Distearate,Butyl Methoxydibenzoylmethane Dicaprylyl Ether,Ethylhexyl Methoxycinnamate,PVP,Glic erin,Urea,PEG-20 Methyl Glucose Sequistearate,Cetearyl Alcohol,Magnesium Aluminium Silicate,Sodium Polyacrylate,Hyaluronic Acid,Disodium Cetearyl Sulfosuccinate,Phenoxyeth anol/Methylparaben/Butylparaben/Ethylparaben/Propylparaben,Hydrolized Collagen/Hydrolized Elastin,Aloe Barbadensis Leaf Extract,Citrus Medica Limonum(Lemon) Juice,Caffeine,DMDM Hydantoin,Parfum,Propylen e Glycol/Water/Hydrolized Silk,Polysorbate 20/PEG-20 Glyceryl Laurate/Aqua/Tocopherol/Linoleic Acid /Retinyl Palmitate,Hydrolyzed Viola Tricolor Extract,Disodium EDTA,Maris Sal,Cl 77491,Cl 77492,Cl 77499



                                                                              Moja opinia:                                                                                                 

  Do produktów x w 1 jestem dosyć sceptycznie nastawiona, ponieważ te nie spełniają wszystkich wymogów producenta. BB Cream jest jednak inny i  spełnia wymagania producenta.
  BB dzięki swojej lekkiej konsystencji łatwo się rozsmarowuje, idealnie wtapia się w cerę i nie zapycha porów. Zapewnia efekt gładkiej i nawilżonej cery, co w moim przypadku jest bardzo ważne.  Po zastosowani kremu moja cera staje się rozświetlona.
  Produkt ten doskonale zastępuje mi podkład w takie ciepłe dni. W połączeniu z kremem matującym i pudrem Synergen trzyma się cały dzień, a skóra pozostaje zmatowiona na długi czas.

                                                                         Werdykt:                                                                                                             

Szał na kremy BB zaczął się już dawno, jednak przyznam, że jest to mój pierwszy tego typu produkt. Jednak nie zamienię go na żaden inny, gdyż jest świetną alternatywą dla podkładu, zwłaszcza, że radzi sobie z moimi rumieniami.
Za tą cenę jak najbardziej POLECAM. 
A Krem ode mnie dostaje 5 / 5
















Jak widzicie, produkt ładnie wtapia się w skórę:)



Kochane, a Wy co o nim myślicie ? :) Dajcie znać !:*

sobota, 28 lipca 2012

Essencje Kajal Pencil

Hi !
Smażę się, smażę;/  Nie czuję nóg, głowa boli, ręce również. Opadał z sił;/  Mam nadzieję, że Wasz weekend lepszy jest ;)


                                                                          Od producenta:                                                                             
Producent o kredce mówi niewiele. Informuje nas tylko o tym, że kredka jest trwała i na tym wszelkie informacje się kończą

                                                                               Moja opinia:                                                                                            

Kredka jest miękka przez co nie drażni powieki i dobrze rysuje się nią kreskę. Kolor jest dosyć czarny. Niestety nie jest zbyt trwała. Po kilku godzinach znika, zostają tylko jakieś resztki. Próbowałam ją również nanosić bezpośrednio na linię wodną i spłynęła/zniknęła jeszcze szybciej. Jednak jej plusem jest cena, bo kosztuje w granicach 5-7 zł.

                                                                         Werdykt:                                                                                                     
Kredka dosyć dobra, jednak wolałabym, aby wytrzymywała dłużej na powiece.
Z tego względu, że dodatkowo lubi się rozmazywać daję 4- / 5


Kochane, a Wy używałyście? Co myślicie o tych kredkach ?
Dajcie koniecznie znać.


Buziak:*

niedziela, 17 czerwca 2012

Lato coraz blizej ;)

Hi !
Nie pisałam długo, wiem, ale w szkole miałam taki zapierdziel, że nie wiedziałam co najpierw poprawiać/robić dodatkowo. Ale opłaciło się, bo będę miała pasek na świadectwie ;)


Zbliża się kalendarzowe lato, więc trzeba zadbać o odpowiedni makijaż, żeby wszystko było po całym dniu w jak najlepszym stanie ;)

Po pierwsze: CERA

1. Przetrzyj twarz bezalkoholowym tonikiem, by usunąć wszelakie zanieczyszczenia.
2.Twój obowiązek to krem z filtrami UV! Preparat na lato w odróżnieniu od gęstego kremu na zimę powinien mieć właściwości nawilżające. Okolice oczu smaruj natomiast delikatnym kremem pod oczy.
3.Baza pod podkład to wynalazek, który pomoże Ci wygładzić skórę, regulować pracę gruczołów łojowych oraz chroni przed nadmierną utratą wody
4. Mineralny podkład Spośród testowanych kolorów wybierz ten, który jest jak najmniej widoczny na skórze !
5. Idealne wykończenie to puder transparentny. Nie zmianie koloru podkładu lecz go tylko utrwala.
6. Idealny do poprawek w ciągu dnia jest puder w kamieniu. Przed przypudrowaniem nosa i czoła użyj bibułek matujących, które chłoną nadmiar sebum.


Po drugie: OCZY
 1. Przed nałożeniem cienia zastosuj specjalną bazę. Make-up będzie wtedy trwalszy !
2. Lekkie cienie w musie i mineralne.  Stosuj kolory rozświetlające w odcieniach złota, żółci lekkiego różu i brązu.  Unikaj ciemnych i intensywnych barw. Ale uwaga, nowością w kosmetyczce może być metaliczny, biały cień.
3. Na koniec wytuszuj starannie rzęsy, tak by tusz dodał im objętości i długości. Wytuszowane oczy pięknie komponują się z opalenizną. Możesz zaopatrzyć się w kolorowe maskary.
4. Sposób na brwi słońce sprawia, że stają się jaśniejsze i mniej widoczne, wiec przyciemnij je specjalną maskarą lub cieniami do brwi.

Po trzecie: USTA
Latem postaw na błyszczyk. Sprawdzi sięon lepiej niż pomadka. Daje bardziej naturalny i uwodzicielski efekt niż klasyczne szminki.  Najmodniejsze są te w kolorze beżu czy też delikatnej śliwki.

Kochane, a Wy jak przygotowujecie się do ciepłych dni ? :)
Macie sprawdzone sposoby  ? 
Przyda się Wam ten post ? 
Dajcie znać :*

sobota, 5 listopada 2011

Coś lekkiego i przyjemnego

Hi !
Przepraszam, że Was tak opuściłam, ale musiałam wkuć pierwiastki, bo w środę mam pytanie właśnie z tych pierwiastków. Ale już wszystko opanowałam, myślę, że obudzona w środku nocy i zapytana o Azot, Bar, Chlor, Węgiel czy Cynę powiedziałabym symbol bez zająknięcia.

A teraz przechodzimy sprawnym krokiem do tematu dzisiejszego posta.genialna Pati zapomniała odwrócić...
Jak już się domyślacie, dziś będzie o czasopismach.
Uwielbiam po męczącym dniu usiąść po turecku na łóżku, położyć gazetkę na kolanach i czytać, czytać, czytać....

Moje ulubione to :
Uzbierałam tylko trzy numery... W zasadzie to są trzy numery, którym udało się przetrwać u mnie w domu. ZAwsze kiedy tylko moja siostra przyjedzie robi porządki i wyrzuca moje ukochane gazety. Gdyby nie ona byłoby ich znacznie więcej.
Mam numer : (od góry) z Lipca, Sierpnia i Października.
Lubię go za to, że po prostu jest. Dużo fajnych porad na temat urody, mody.. I ciekawe raporty z życia ludzi. Kosz 3,99

Kolejne gazety....Moje pojedyncze numery Avanti i Hot moda&shoping.
Avanti (przynajmniej numer sierpniowy) posiada działy o urodzie i jest tam kilka praktycznych porad. Lubię go za to, że pokazuje ciekawe ciuszki, ale niestety wielkim minusem jest to, że pokazują ciuszki , które dochodzą często do 500 zł. Cena 4,50

Hot moda&shoping kupiłam tak przy okazji mój numer jest Październikowy. Również również dużo ciuszków... w zasadzie nie wiem, czy pokuszę się na kolejne numery, zobaczymy . Cena również taka jak w przypadku Avanti 4,50




I taka zupełna świezynka... FLESZ. W zasadzie, kto go nie zna ? :) Polska gazeta o Polskich gwiazdach. Do tego dużo praktycznych porad o modzie, urodzie i makijażu .
Właśnie za to go lubię. DO tego przystępna cena, bo tylko 1,50 ! Mam nadzieję, że nie zdrożeje w cudowny sposób :)
Jednak coś czuję, że niedługo ubędzie mi numer z Kingą Rusin, gdyż siostra się na niego sępi i chce, abym jej go podała przez drugą siostrę. Mówi, że będzie miała co czytać na przerwie.. niech jej będzie :)


Czasami połaszę się na jakąś gazetkę typu Bravo, ale to tylko ze względu na dodatek. Szczerze? Oglądam w nich tylko obrazki i lądują w szybkim tempie w koszu na śmieci :P


Kochane,
A Wy jakie gazety lubicie czytać?
Na co zwracacie w nich uwagę?
Czekam na komentarze

sobota, 29 października 2011

Kicią mnie zwij

Hi !
Znów Was opuściłam . Jak ja tego nie lubię. I nie mam nic na swoją obronę :)

Dziś chciałabym Wam pokazać makijaż, koci makijaż, który wykonała specjalnie dla mnie moja kochana siostra, na otrzęsiny.
Nosek się troszeczkę rozmazał, ale po trzech godzinach miał prawo :)

Makijaż został wykonany najzwyklejszą kredką do oczu, jaką znalazłam u mamy w kosmetykach, bo moja jest fatalna, w ogóle nie maluje. Dodatkowo moja siostra użyła cieni, które dostałam do przetestowania od firmy Quiz.
Teraz słówko o samych cieniach: Nakładają się dobrze, na oku zostają przyzwoitą ilość czasu, nawet kiedy się na chwilkę zapomniałąm i potarłam oko, one nadal tam były! Kolor bez bazy (której nigdy nie używałam) jest i tak intensywny, więc myślę, że są jak najbardziej Ok. Jednak niestety kilka dni temu miały bliski kontakt z podłogą wskutek czego się pokruszyły, ale jakoś temu zaradziłam. Wysypałam na mały woreczek, a większe części przeniosłam palcami do pudełeczka, wklepałam i jakoś sie trzymają. I wcale nie musiałam tego robić metodą alkoholową. Jedyny minus to taki, że przez to iż są wklepane nanosząc je na oko troszkę bardziej się obsypują, ale zawsze sobie jakoś radzę, gdyż najpierw maluję oko, potem twarz przemywam chusteczką do demakijażu i dopiero potem nakładam reszte kosmetyków. Przecież trzeba sobie radzić, prawda ? :)

A wy kochane jakie plany macie na długi weekend oprócz odwiedzenia zmarłych ? Ja zamierzam się troszkę pouczyć pierwiastków a we wtorek odwiedzić kuzynkę i z nią wybrać się na cmentarz, tak same, żeby pogadać :)

Miłego wieczorku :*

piątek, 19 sierpnia 2011

Rimmel Stay Matte


Hi !
Jakaż straszna burza dziś u mnie z rana była. I jeszcze tak padało, że praktycznie świata nie było widać. Ale tak popadało może pół h i się uspokoiło :)

Dziś przychodzę do Was z opisem Podkładu Rimmel Stay Matte
Zgrabniutkie opakowanie, lekko spłaszczone, które zdaje mi się, że jest poręczniejsze niż te standardowe, bardziej okrągłe, gdyż można je upchnąć nawet w najmniejszy kącik kosmetyczki. Przede wszystkim nie zajmuje dużo miejsca



Za nic w świecie nie mogłam uchwycić koloru na twarzy, więc musiałam na ręce. Mam nadzieję, że choć trochę widać, gdzie jest rozsmarowany podkład na zdjęciu numer 2 i 3:)


Odcień, który wybrałam dla siebie to numer 100

Dobrze rozprowadza się na twarzy, nie robi zacieków ani tym bardziej placków. Na mojej twarzy jest prawie niewidoczny i o to właśnie mi chodziło :)


Co pisze na opakowaniu ?
Siła naturalnych składników zawartych w podkładzie Stay Matte, gwarantuje efekt matowego wykończenia makijażu aż do 12 godzin
BAWEŁNA-
skutecznie matuje cerę
RUMIANEK- łagodzi podrażnienia
OGÓREK- odświeża i nawilża
Nie zawiera talku, parabenów, jest beztłuszczowy i bezzapachowy

A Wy, Dziewczyny, używałyście go kiedyś ?
Jeśli nie, a któraś ma ochotę spróbować, to aktualnie w Rossmanie jest na niego promocja. Cena stała 27,99, cena w promocji 20,99. Może się skusicie ?

Czekam na Wasze opinie :)

sobota, 13 sierpnia 2011

W 15 minut... czyli badzo szybki makijaż :)


Hi !
Znów zrobiło się duszno i masakrycznie jednym słowem :)


Dziś pokaże Wam mój makijażyk :)
Wykonałam go bardzo szybko, dwoma nieoryginalnymi paletkami :)

Na początek całą powiekę pokryłam lekko żółtym cieniem . Następnie zewnętrzne kąciki pomalowałam na szaro. Kolejnym krokiem było pomalowanie wewnętrznych kącików kolorem różowym. Pewnie zadacie sobie teraz pytanie, dlaczego najpierw pomalowałam całą powiekę na lekko żółty. A no otóż dlatego, że później byłoby mi trudno pomalować pozostałość pomiędzy dwoma cieniami .
Później dokładnie oczyściłam twarz z drobinek, które osypały się przy nakładaniu cieni i chusteczką do demakijażu zmyłam wszystko, co mi się wyjechało.
Następnie wytuszowałam dokładnie rzęsy mascarą z Lovely.
Ostatnim krokiem było nałożenie pudru na całą twarz

To zdjęcie lepiej oddaje wygląd ust :)

Makijaż wykończyłam pomadką i błyszczykiem z Lovely(ostatni nabytek, pokazywany w poście Kosmetyczna cz II )

I to by było na tyle. Prawda, że proste ? Co myślicie o tym makijażu ?

poniedziałek, 25 lipca 2011

Makijaż pod kolor paznokci

Hi !
Jak tam Wam mija dzień? U mnie leci jakoś :)

Dziś chciałabym Wam pokazać makijaż, który jest w tonacji zbliżonej do kolorku moich paznokci.
KROK 1.
Pomalowałam górną część ruchomej powieki kolorem zielonym, aż do końca rzęs.


Kolor, którym pomalowałam ruchomą część górnej powieki.

KROK 2.
Następnie nałożyłam ciemny niebieski cień na zielony.


Ciemny niebieski kolor oznaczony numerem 1

KROK 3.
Efekt wyszedł taki :

Zbliżony do turkusu na moich paznokciach.

KROK 4 .
Wewnętrzne kąciki oka pomalowałam granatowym cieniem.

Granatowy kolor oznaczony numerem 2

KROK 5.
Białym cieniem zrobiłam kreskę w miejscu, w którym stykały się "turkusowy" i granatowy kolor.

Biały kolor oznaczony numerem 3

KROK 6.
Dokładnie wytuszowałam rzęsy mascarą Lovely


Do kupienia w każdym Rossmanie:)

KROK 7.
Zrobiłam kreski na linii wodnej oczu, kredką w kolorze miętowo-turkusowym



KROK 8.
Na usta nałożyłam pomadkę i błyszczyk

Gotowe :)
nieogar :)

Zrobicie sobie taki makijaż? Co o nim myślicie ? Czekam na komentarze :)