...

wtorek, 20 marca 2012

Poszukuję... czegoś lepszego :)

Hi !
Dziś drugi dzień rekolekcji. Marznę codziennie w kościele, trzęsę się jak galareta... Aż chciałam nawet dziś zwiać ;) Ale nie dało rady i grzecznie siedziałam przez półtorej godziny trzęsąc się jak cziłała ;)

Miała być ciepła wiosna. Wywnioskowałam to po ostatnim bardzo cieplutkim weekendzie, ale niestety... rozczarowanie! Zimno, wiatr, pochmurno. Zimowa kurtka wraca do łask, podobnie jak kozaki. Nie będę marzła już więcej ! O nie :)

Ale skoro jutro kalendarzowa wiosna postanowiłam zaopatrzyć się w coś nowego ;) Wczoraj buciki, ale jeszcze czuję niedosyt.
Więc postanowiłam poszukać czegoś lepszego a mianowicie lepiej kryjącego podkładu.

Mój obecny o ile w wakacje byłam zadowolona tak teraz leży nieużywany ze względu na koszmarne krycie, którego (nie czarujmy się) po prostu nie ma. Nie potrafi zakryć różowych policzków, nawet drobnego draśnięcia na ręce ( i tak również wypróbowałam, a co) a o moich rumieniach nie wspominając !

A mowa tutaj o :

Więc kochane. Może Wy mi coś polecicie ? Ale coś w cenie, która będzie rozsądna.

Ah no i zaznaczę, że raczej żelowy podkład z Rimmela nie jest dla mnie, gdyż moja cera jest strasznie jasna, a jak większość z Was pisało najjaśniejszy odcień jest lekko za ciemny.

To co, polecajcie :*

6 komentarzy:

  1. Astronomiczna wiosna już dziś o 6 przyszła :)
    Ja rekolekcje już miałam, teraz do szkoły... Niestety jestem chora :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm może korektor coś na to poradzi ? Ja używam obecne
    JOKO Podkład SUPERNATURAL Mineral Foundation i całkiem nieźle kryje :D Kosztuje 40 zł więc nie wiem czy cena nie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bernaś - korektor NIC nie pomaga. Próbowałam. A jakże.

    A ten podkład z Joko... SUPERNATURAL?
    E jakoś nie wierzę w to Supernatural :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hm, może spróbuj z podkladami lirene ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Każdy może wyrazić swoja opinię ;*
Ale obrazliwych lepiej nie pisz...